antykruchość w życiu i w biznesie

Ostatnie teksty

Amerykancki supermarket

A

Za mną pierwsza wizyta w prawdziwie amerykańskim supermarkecie. Wczorajsze zakupy w pobliskim markecie żydowskim, który w swoim asortymencie był bardzo przyjazny naszej kulturze – udało się kupić normalny chleb, zwykłe jabłka i serek wiejski (!).

Dzisiaj po zakupy udałem się kawałek dalej, do nieco obskurnej, ale i bardzo malowniczej okolicy.

(więcej…)

W poszukiwaniu zaginionego loftu.

W

Bartek wylądował w niecałą godzinę po mnie, przejazd SkyTrain na terminal AmTrak, a następnie pociągiem na New York Penn Station nie był specjalnym wyzwaniem. Z jednej strony podniecenie – to w końcu “juesendej”, z drugiej pierwsze zaskoczenie związane z wszechobecną prowizorką, brudem i… brakiem nowoczesnych rozwiązań, do których przywykliśmy w Europie (vide pani na peronie wrzeszcząca komunikat o zmianie peronu, zamiast megafonu albo tablicy świetlnej).

Na Penn Station przesiadka w metro, a wcześniej zakup biletu. Automat kilka razy “nie widzi” karty Bartka, po czym w ramach autoryzacji pyta go o… kod pocztowy.

(więcej…)

antykruchość w życiu i w biznesie