Czas jakiś temu Daro podesłał mi link do jednego z popularniejszych TEDów. Jak zwykle nieco przegadany, ale na szczęście daleko było mu do idealnego TEDa. Zainspirował mnie jednak do wykonania eksperymentu mającego… podnieść moje zadowolenie z życia.
Łamanie głowy w design & vintage style: za jedyne 7 €!
Idziesz do galerii sztuki, podziwiasz, kontemplujesz, komentujesz. Robisz mądrą minę, chociaż tak naprawdę bez czytania zbawiennej ulotki nie do końca wiesz, co autor miał na myśli. Pół biedy jeśli to, co oglądasz jest np. jakośtam-realistycznymi-obrazami (np. Maciejowski), gorzej jeśli przychodzi zmierzyć się ze sztuką pokroju rzeźb Abakanowicz – fajne to, ale czemu akurat za to ktoś płaci miliony i dostaje orgazmu? Znasz to? Zapraszam więc do Design Panoptikum Berlin!
Keine grenzen und różnicen
Właśnie siedzę w pociągu relacji Berlin HBF – Breslau HFB, o pardon, Wrocław Główny. Za oknem mgliście i ponuro, a pan za mną skończył w końcu chrupać swój kilogram marchewek.
Zimowe obżarstwo międzynarodowe
Każde wakacje są doskonałą okazją do poszerzenia swoich kulinarnych horyzontów. Tym razem przechodzę jednak samego siebie i już kilka razy zastanawiałem się kiedy dostanie niestrawności. Ech, to życie na krawędzi.
