Krzyk rozpaczy i protestu przeciwko idiotyzmom, jakie atakują mnie z reklam, np. w Tok FM oraz Benefit TV na mojej siłowni
Rocznikowo
To jest jak zaraza, tfu, to jest jak dżuma! Chorobę powoduje zapewne szczep podobny do tego, który każe – skądinąd sympatycznym – istotom ludzkim, dokonywać zbrodni udzielania nieproszonym „dobrych rad”. Mowa o debilnym zwyczaju liczenia wieku rocznikowo.
Serendipity, czyli szczęście w służbie minimalizmu
Czasem w moich szalonych przedsięwzięciach przychodzą chwile zwątpienia. Bywa, że przytrafia mi się wtedy coś, co błyskawicznie przywraca całą motywację i w ramach premii pozostawiaja „banana” na twarzy. Wspominałem o operacji „Pusta szafa„, oraz przygodach przy sprzedaży wieśniackich jeansów. Wydarzenia sprzed kilku dni przebiły te ostatnie kilkukrotnie. W może mniej śmieszny, ale za to bardziej pozytywny sposób.
Podatkowa niespodzianka
Zasiadłem do rozliczenia podatku za poprzedni rok. Tak, aby gdy przyjdzie kwietniowy termin, zajmować się raczej leżeniem na zielonej trawie. No i aby dostać szybciej zwrot. Siadam, liczę, a tu kurde… niespodzianka.
