Zawsze bawiły mnie zachwyty kolegów nad samochodami. Nie bardzo rozumiałem skąd bierze się tyle emocji podczas omawiania ilości koni, sposobu zawieszenia, czy linii nadwozia. Gdy przed rokiem Bart nabył wielkie, luksusowe Audi moją reakcją było: „fajne, ładne, ale żeby dać za to tyle kasy i tak się podniecać – nie pojmuję!” W ostatni weekend zrozumiałem.
H
Przychodzi Igor do krawca (z cyklu „pusta szafa”)
P
Gdy przeprowadziłem się w obecne miejsce, w ekstazę wprawiła mnie mnogość wszelakich zakładów handlowo-usługowych. Piekarnie, warzywniaki, knajpki – cieszyłem się. Tak właśnie powinien wyglądać miejski krajobraz! I – oczywiście – z połowy tych przybytków nie korzystałem. Niektóre, jak pewnych ludzi, można mijać codziennie, a i tak się ich nie dostrzega.
Męska randka
M
To jest naprawdę ciekawy gość, mam jego numer telefonu. I co teraz? Mam teraz zadzwonić i umówić się na… yyy… kawę?
Wall and piece, oraz o skejtach i writerach
W
Burze wokół Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i Jurka Owsiaka dawno już przebrzmiały, a ja zorientowałem się właśnie, że zapomniałem pochwalić się zakupem, którego dokonałem w czasie ostatniego wielkiego finału w ramach aukcji przedmiotów rozmaitych: Banksy: Wall and Piece.
