Dotychczas nie bawiłem się w jakieś internetowe nominacje i zabawy, ale… w końcu jadę na wakacje. Mogę zrobić sobie przerwę w nauce japońskiego, oderwać wzrok od kilku pierwszych czających się wokoło Japończyków (już w Warszawie!) i strzelić moje… dziesięć jaków.
Rambo i Tony pakują plecak
Na podłodze straszy sterta rzeczy do spakowania, a ja robię wszystko, aby nie zabrać się za upychanie jej do plecaka. Bo jak się nie zmieści? Albo całość będzie zdecydowanie za ciężka, by wygodnie przemieszczać się z nią tyle razy? Dobry pretekst na ostatni odcinek poradnika podróżnika – jak spakować plecak w 20 minut i niczego nie zapomnieć?
Rambo i Tony dokonują rezerwacji
Podróż marzeń – wiesz z kim i dokąd, wiesz też co zobaczyć, a czego za Chiny Ludowe nie uda się wcisnąć w rozkład. Pora na ostatni kluczowy – poza pakowaniem plecaka (które – dosłownie – czeka mnie w czwartek) – krok w przygotowaniu wyjazdu. Wyciągamy na biurko portfel z kartą kredytową, będziem czynić rezerwacje! Ale najpierw…
Nowy tablet za cztery dychy.
Twój smartfon albo tablet nie jest już tak fajny, jak rok temu? Porysowany, zamula? Sam przed wyjazdem do Azji zastanawiałem się nad nowym. W końcu to podstawowe narzędzie turysty (mapy + GPS!). Doznałem jednak zgodnego z duchem minimalizmu olśnienia i teraz cieszę się super sprzętem za jedyne 39,99 PLN! Już mówię jak.
