Nie wiem, jaki jest damski odpowiednik, ale męska wersja tej frustrującej historii przedstawia się następująco:
FOMO, czyli wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
F
Nie wiem, jaki jest damski odpowiednik, ale męska wersja tej frustrującej historii przedstawia się następująco:
Nie opowiadaj jej o tym, jak świetnie radzisz sobie w życiu. Ona to widzi – po tym co zamawiasz w knajpie, jak odnosisz się do innych oraz po twoich butach.
„Hm, dlaczego ja przez większość życia NIE jestem w związku?” – pomyślałem, śledząc wzrokiem szczęśliwą parę przemierzającą sąsiednią alejkę w Lidlu. Od tej myśli się zaczęło, a skończyło? Tam, gdzie prędzej czy później trafia każdy porządny, wielkomiejski hipster.
W dzisiejszym podsumowaniu miesiąca: szkolę, jeżdżę pociągami sypialnymi i gram w reklamach. A, i jeszcze biorę się za grube (książki).