— Change my pitch up, Smack my bitch up — dobiega z głośników. — Panie Chryste, mój tyłek! — zupełnie niemęsko użalam się nad sobą, ale twardo cisnę dalej. — Jedziemy, nie zwalniamy! — drze się instruktorka. Jest wspaniale!
Sopot, Porter i spocone kobiety, czyli jak bezkontuzyjnie spalić 800 kcal.
S
